niedziela, 20 maja 2018

KRYPTONIM HHhH – CZYLI ha, ha, ha!


19 maja 2018 r.
  
Oglądałam niedawno w Faktach TVN, fragment wizyty Błaszczaka w USA i nieco zdziwiła mnie wypowiedź jakiegoś amerykańskiego polityka wysokiej rangi, który na propozycję polskiego ministra MON, o zwiększenie ilości amerykańskich wojsk w Polsce, zaśmiał się i odpowiedział: - Lubię Polskę!
W ten sposób politycy mocarstw zachodnich wyrażają się o kraju, nic nie znaczącego w światowej polityce, którego nie szanują. Z winy rządów PiS-u, takim krajem stała się obecnie Polska. Ale co się to ma do tytułowego „Kryptonimu HHhH”? Otóż jest to tytuł amerykańskiego filmu z roku 2017, o zamachu na szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, Reichsprotektora Czech i Moraw Reinharda Heydricha, zwanego także Archaniołem Śmierci lub Blond Bestią.
Reinhard Heydrich - Blond Bestia.
Film, którego producentem był Harvey Weinstein, oskarżony o molestowanie aktorek, zrobiony jest, jak zwykle u Amerykanów, z dużym rozmachem i użyciem tysięcy statystów. A sam zamach podniesiono do rangi bohaterskiego czynu podziemia czeskiego, walczącego heroicznie z okupantem niemieckim. I w tym właśnie miejscu ogarnia mnie śmiech pusty, ponieważ sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Bynajmniej nie bohatersko, wręcz nieudolnie, a nawet haniebnie!
 
Kard z filmu  "Kryptonim HHhH"

Z góry zastrzegam się, że absolutnie nie potępiam naszych południowych sąsiadów za brak bojowości, a wręcz przeciwnie, podziwiam ich za rozsądek, którym się kierują. Czesi za Chiny Ludowe, nie zmieniliby w jedno wielkie gruzowisko swojej ślicznej Pragi, jak uczynili to Polacy z Warszawą.
27 maja mija 76-ta rocznica zamachu na kata narodów słowiańskich, nazywanego Blond Bestią, lub Archaniołem Śmierci, Reinharda Heydricha, który z polecenia szefa Heinricha Himmlera, w 1939 roku, metodycznie likwidował elity polskie, mordując arystokrację, ziemiaństwo i inteligencję polską.
Heydrich, fanatyczny hitlerowiec, zostawszy z rozkazu Hitlera, Protektorem Czech i Moraw, pojechał do Pragi, ze stanowczym postanowieniem, zduszenia tam za wszelką cenę oporu społeczeństwa. Tymczasem doznał przyjemnego zawodu. Praga go zachwyciła, a Czesi zachowywali się potulnie, posłusznie wykonując rozkazy okupanta. Nie było jawnego oporu, nie było strzelaniny i zamachów, jak w Polsce. W opinii Heydricha, Czesi byli dobrymi pracownikami, zdyscyplinowanymi i dokładnymi. Wysocy urzędnicy czescy wykazywali dobrą wolę, współpracując z Niemcami. W rewanżu, Heydrich polecił zwiększyć racje żywnościowe dla ludności i zezwolił na pewne ulgi – nie do pomyślenia w Polsce!
Kadr z filmu "Kryptonim HHhH"
 Najlepszym dowodem na nikłą działalność czeskiego ruchu oporu, była swoboda Heydricha w poruszaniu się po mieście. Ze swej rezydencji pod Pragą, jeździł na Zamek otwartym mercedesem, tylko z kierowcą, czasem z adiutantem. Bez żadnej ochrony! Jego żona, nawiedzona hitlerówka, która namówiła męża do kariery w SS, razem z dziećmi mieszkała aż do 1945 roku pod Pragą i nikt jej palcem nie tknął, choć bezlitośnie prała batem więźniarki pracujące w parku.
Heydrich z rodziną - rasa panów!
 Ale wracam do tematu. Czescy politycy także nie grzeszyli nadmierną odwagą. Prezydent Czechosłowacji Emil Hācha, wezwany przez Hitlera nocą, w marcu 1938 r. zamiast zaprotestować z oburzeniem przeciwko agresji Niemiec na Czechosłowację, zemdlał z wrażenia, wywołując tym politowanie Hitlera. W czasie okresu Protektoratu Czech i Moraw, Hăcha pozostał prezydentem, i własnoręcznie podpisał dokument inkorporacji Czech i Moraw do Niemiec. Na jego 70-te urodziny Hitler sprezentował mu luksusową limuzynę i ustanowił fundusz stypendialny dla czeskich studentów studiujących w Niemczech!!! Polacy nie mieli prawa do studiów! Polskie uniwersytety były zamknięte, a profesorowie w obozach koncentracyjnych!
Prezydent Hacha u Adolfa Hitlera.
W okresie II wojny światowej, premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, przywiązywał ogromną wagę do aktywności ruchu oporu w krajach okupowanych. Jego uwagę zwrócił nikły udział czeskiego ruchu oporu, w walce z niemieckim okupantem. Właściwie w Czechach nic się nie działo, a podziemie było śmiesznie nieaktywne. Czesi nie potrafili konspirować. Rozeźlony Churchill, wezwał do siebie prezydenta Czechosłowacji na uchodźstwie Edvarda Beneŝa, urzędującego jak i rząd polski, na angielskim garnuszku. 1 Ochrzanił go jak Święty Michał diabła, żądając natychmiastowego podjęcia w Czechach energicznej działalności. Biedny Beneš nie wiedział co ma zrobić, aby pobudzić w narodzie ducha walki.
Premier Winston Churchill
 Zastąpili go w tym specjaliści brytyjscy, dla których solą w oku był Reinhard Heydrich. Zamach na niego podniósłby z pewnością nadwątlony wizerunek Czechosłowacji i wywołałby szok w Niemczech, gdyż Heydrich uważany był za trzecią osobę w III Rzeszy, po Himmlerze i Gōringu. Brytyjskie dowództwo znalazło kilkunastu czeskich komandosów i rozkazało im zabić Heydricha! Niektóre zaplanowane akcje poniosły fiasko, ale wywiad brytyjski w Szkocji dalej szkolił nowych ludzi.
Ostatnia grupa komandosów o kryptonimie „Anthropoid”, wystartowała 28 grudnia. 1941 r. Akcja była od początku pechowa, ponieważ nawigator samolotu wiozącego zamachowców, wykonał złe namiary i zamiast w pobliżu Pragi, musieli oni skakać niedaleko Pilzna. Całe miesiące upłynęły im na przenoszeniu się z miejsca na miejsce, ponieważ Czesi nie lubili ryzykować i każdej chwili zamachowcy spodziewali się wsypy. Nareszcie ustalono, że dniem zamachu będzie 27 maja 1942 r. Na miejsce zamachu komandosi udali się na rowerach!
 
Kaddr z filmu  "Kryptonim HHhH"

Ustawili się w fatalnym punkcie, gdzie przejeżdżały tramwaje. Heydrich z reguły był punktualny, ale tego dnia miał lecieć do Berlina, na spotkanie z Hitlerem i żegnał się z rodziną. Spóźnił się i jego otwarty mercedes, bez żadnej ochrony, ukazał się o 10,29 na ulicy, wioząc Heydricha i jego kierowcę Kleina. W tym momencie nadjeżdżał tramwaj i Heydrich, widząc wybiegającego na jezdnię zamachowca pomyślał, że pewnie ktoś biegnie do tramwaju. Zamachowiec Gabcik wyjmuje spod płaszcza stena, ale broń się zacina. Heydrich i jego kierowca wyciągają pistolety i otwierają ogień. Podbiega drugi zamachowiec Kubis i rzuca, (nie wiadomo co), granat, czy bombę, na tylne siedzenie samochodu. Wybuch i odłamki z tapicerki ranią Heydricha w plecy, ale on nie zważając na ranę, wysiada z wozu i strzela do zamachowców. Wszyscy uciekają, jadąc na rowerach! Ściga ich kierowca Klein strzelając z pistoletu. Nikt nie sprawdza, czy Heydrich został zabity! Nikt nie próbuje wyjąć mu dokumentów. Kompletna kompromitacja.
Na pomoc rannemu Heydrichowi pośpieszyła Czeszka Navarrowa, Zatrzymała jakiś samochód i odwiozła Heydricha do szpitala!!!! Rana nie była ciężka i być może Heydrichowi udałoby się przeżyć, gdyby nie niepotrzebna interwencja lekarzy niemieckich. Do rany dostało się końskie włosie z tapicerki samochodu, powodując zakażenie i śmierć. Abstrahując od wrażenia, jakie śmierć Heydricha wywołała w Niemczech, sam zamach był zorganizowany tak nieudolnie, że gdyby nie zakażenie i sepsa, Heydrich by przeżył. 
Pogrzeb Heydricha.
Los zamachowców w Czechach był nie do pozazdroszczenia. Następowała wsypa po wsypie, kolejni zamachowcy przechodzili na stronę niemiecką i wskazywali miejsca pobytu kolegów. Ludność czeska nie udzielała im pomocy, ani wsparcia. Przeganiani z miejsca na miejsce, ponieśli śmierć, broniąc się w piwnicach cerkwi św. Cyryla i Metodego w Pradze. Zamach na Heydricha opracowali fachowcy z brytyjskich służb specjalnych, szkoląc w tym celu kilku doświadczonych żołnierzy-komandosów.
W Warszawie, zamach na gen, Kutscherę, zaplanowało kilku dwudziestoletnich harcerzy z Szarych Szeregów. Oczywiście i u nas nie obyło się bez ofiar, lecz zamach był przeprowadzony precyzyjnie i kat Warszawy zginął. Nikt z mieszkańców stolicy nie pośpieszył mu z pomocą i nikt go nie żałował.
Kadr z filmu polskiego "Zamach"
 Tymczasem po śmierci Heydricha, zapanowała w Czechach taka panika, że ludzie na widok Niemca, podnosili ramię w hitlerowskim pozdrowieniu. W odwecie, Niemcy spalili wieś Lidice, rozstrzeliwując ponad stu mężczyzn, a kobiety wysyłając do obozów. Czeskie dzieci z Lidic trafiły do rodzin niemieckich, żeby uległy zniemczeniu. W Polsce nie przeżyłby nikt!
Na wieść o pacyfikacji Lidic, Amerykanie płakali, niektórzy nosili żałobę. Odbywały się wiece solidarności z Czechami. Nakręcono film o wspaniałym czeskim ruchu oporu, w którym nie było nawet łuta prawdy! Oglądałam ten film niedawno i nie napiszę, co wtedy czułam. W amerykańskim filmie „Casablanca” z 1942 r. bohaterem jest Czech Victor Laszlo, słynny przywódca czeskiego ruchu oporu, walczącego z Niemcami i działającego w całej ogarniętej wojną Europie! W tym samym czasie, premier Churchill w napadzie wściekłości zarzucał Czechom tchórzostwo! A w Polsce ogarniętej najstraszliwszym hitlerowskim terrorem, działało całe państwo podziemne! Ale o nas nikt filmu nie wyprodukował!
To jest ten słynny czeski bohater z filmu "Casablanca"
 Nie wiem, nie rozumiem, dlaczego Ameryka, uznawana tradycyjnie, choć raczej niesłusznie, za państwo przyjazne Polsce, jeszcze nigdy nie nakręciła filmu, w którym byłby pozytywny polski bohater. Polak, to w filmie USA, zawsze jakiś lump, awanturnik, chuligan lub narkoman. Jednym słowem hołota! Podobnie jest w amerykańskiej literaturze. Wystarczy przeczytać „Młode Lwy” Irwina Shaw'a i scenę nalotu lotniczego.
Marlon Brando w filmie "Młode lwy".
 W Polsce, w czasie wojny był Holocaust i ginęli Żydzi, wydawani Niemcom przez tychże Polaków, antysemitów i złodziei, za butelkę wódki i kilo cukru. W Polsce nic ciekawego się nie działo, bo co Polacy mogli robić? Kolaborowali z Niemcami i wydawali Żydów, to wszystko! Byli winni Holokaustowi, a nawet oni go zapoczątkowali! Powstanie w Warszawie wybuchło w getcie żydowskim i Żydzi umierali tam bohaterską śmiercią, podczas gdy Polacy obojętnie się temu przypatrywali, okradając przy sposobności Żydów z biżuterii i dolarów. To byłoby na tyle o tym, co działo się w Warszawie i w Polsce w czasie okupacji.Dziwne, jeżeli cały naród żydowski został wymordowany, to skąd sie ich tyle wzięło po wojnie? Byli dosłownie wszędzie. A teraz postępują z Palestyńczykami jak naziści, zabijając kobiety i dzieci.
W żadnym obcym, dokumentalnym filmie o II wojnie światowej, nie ma nawet wzmianki o straszliwych zbrodniach popełnianych przez Niemców, i nie tylko przez nich, na Polakach. O codziennych egzekucjach na ulicach Warszawy i innych miast. Nie ma wzmianki o potwornej hekatombie Powstania Warszawskiego, ani o udziale Polaków w walce z Niemcami na frontach II wojny światowej. Podobno Monte Casino zdobyli Francuzi, okropnie prześladowani przez hitlerowców! Autentyczne!
Na defiladę zwycięstwa w Londynie w 1945 r, Polacy nie zostali zaproszeni przez angielski rząd. Nikt prócz Rosji nie wspomniał, że polscy żołnierze krwawo bili się na froncie wschodnim i wkroczyli z wojskami radzieckimi do Berlina!
 Jak postrzegają nas nasi zamorscy sojusznicy? Mieliśmy niedawno tego dowód w New Jersey, w sprawie Pomnika Katyńskiego. Oświadczenie burmistrza tej dzielnicy Nowego Jorku, powinno posłużyć Polakom za argument do procesu sądowego o zniesławienie narodu polskiego. Ale znając spolegliwość władz polskich wszystkich opcji wobec Amerykanów, sprawa zostanie zamieciona pod dywan i wyciszona.

Niedawno Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, mając na myśli politykę rządu amerykańskiego i prezydenta Trumpa, powiedział słowa godne zapamiętania: 
- MAJAC TAKICH PRZYJACIÓŁ, NIEPOTRZEBNI SĄ WROGOWIE!  
Pamiętajcie, mamy tych przyjaciół u siebie!
Jakoś tak się utarło w polityce, że kozłem ofiarnym stała się Rosja. Co tylko wydarzy się złego, oczywiście winna jest Rosja. Gdy ranny został papież Jan Paweł II, podejrzenie padło na Rosję. Potem badania specjalistów wykazały, że była to sprytna robota amerykańskiego CIA, dążącego do szkalowania Rosji. Do dziś sprawa zamachu nie jest do końca wyjaśniona. Jednak tropy prowadzą nie do Moskwy, lecz do Turcji, gdyż niedoszły zabójca papieża,  Ali Agcza należy do ekstremistycznej organizacji terrorystycznej „Szare wilki”, a one są powiązane z amerykańskim CIA! Drugi trop prowadzi do Watykanu, bo papież miał tam wielu wrogów. Zamachy i zabójstwa były w Watykanie prostą drogą do zdobycia tronu papieskiego.
 Reasumując, jeśli na polskich ekranach pokaże się niebawem amerykański film pt. „Kryptonim HHhH” o bohaterstwie czeskiego ruchu oporu, wspomnijcie o moim skromnym artykule.

1Córka Beneša była żoną polityka Z. Brzezińskiego, doradcy prezydenta USA Forda.

czwartek, 3 maja 2018

NIE PRZESTALIŚMY WIERZYĆ W SIEBIE.


3 maja 2018 r.
                          W 227 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
Orłowski. Uczta u Radziwiłłów.
Spuścizna po rządach królów saskich z dynastii Wettinów, Augusta II Mocnego i Augusta III, była katastrofalna. Wielka i potężna niegdyś Rzeczpospolita Obojga Narodów, znajdowała się niemal w stanie zapaści. Porzekadło, że „za Sasa, jedz, pij i popuszczaj pasa”, stało się prawem, sposobem na życie.
Orłowski  Szlachcic polski.
 Kraj upadał, dostając się pod wpływy sąsiednich mocarstw. Zanikała kultura, oświata i praworządność, łamane przez magnatów polskich i litewskich. Niszczały miasta, upadał stan mieszczański, a chłopstwo żyło w nędzy, niesłychanym ucisku i pańszczyźnianej niewoli. Słaby, nie zdolny do sprawowania władzy król, zdeprawowane, sprzedajne elity, idące na pasku zaborców. Zbrodnie przeciwko ojczyźnie, jakich świat nie widział. Rzeczpospolita, jeszcze ogromna, jeszcze widoczna na mapach świata, ale już będąca żywym trupem. Bo cóż to za naród, który zezwala niemal bez protestu na rozbiór swoich ziem, rozdarcie ojczyzny na trzy kawały? Jakiż to król, noszący koronę włożoną obcymi rękami? Cóż to za panowie senatorowie, posłowie Sejmu, hetmani, którzy płaszczą się przed zaborcami, a nawet proszą śmiertelnych wrogów o interwencję zbrojną? Cóż to za Sejm, który w Grodnie w 1793 r. uchwala kolejny rozbiór swoich ziem? Wprawdzie pod groźbą armat ustawionych przed Zamkiem, ale mimo wszystko uchwala, gdyż naiwnie wierzy we wspaniałomyślne gwarancje imperatorowej Katarzyny II i króla Prus. Kościół polski także zapisał haniebną kartę w swoich dziejach. Duchowieństwo polskie, począwszy od nuncjusza papieskiego, prymas, biskupi, są na żołdzie imperatorowej Rosji, kupczą ojczyzną w agonii, starając się wyrwać z jej ciała jak największy ochłap. Jedynie niektóre klasztory i zwykli księża pozostają wierni ojczyźnie.
Baciarelli. Król Stanisław August Poniatowski
 Rzeczpospolita,jeszcze mająca pozór potężnego państwa, już chwiała się w posadach, upadała w błoto, upodlona i obojętna na swoją hańbę. Polacy przestali wierzyć w siebie, nie chcąc walczyć, zapomnieli o swojej wielkości, o wspaniałych zwycięstwach i wielkich władcach. Echa świetnej batalii pod Wiedniem już dawno umilkły, rdzewieją szable, które niegdyś niosły w świat sławę oręża polskiego. Rzeczpospolita umiera….Wrogie armie poczynają sobie na ziemiach polskich, niby hordy tatarskie, grabiąc, paląc i mordując. Płoną wsie i miasteczka, a ludność idzie w niewolę, ale król i najwyższe władze państwa nie reagują. Boją się, by niebacznym słowem nie urazić wszechmocnych ambasadorów carycy, króla pruskiego i cesarzowej Austrii.
Sejmy niemal nic nie uchwalały, gdyż obowiązywało prawo liberum veto, i tak na przykład, jeden poseł, będący tego dnia w złym humorze, okrzykiem „veto” to znaczy - nie pozwalam – paraliżował pracę Sejmu i doprowadzał do jego rozwiązania. Polska od roku 1764 była pod protektoratem Rosji, a carowa Katarzyna II, gwarantką nienaruszalności ustroju i wiary katolickiej! Ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski, otrzymawszy koronę z rąk carowej, dawnej kochanki, był jej wiernym i posłusznym sprzymierzeńcem. W kraju decydujący głos w sprawach państwa mieli rosyjscy ambasadorowie.
Lecz znaleźli się ludzie, którzy postanowili podnieść Rzeczpospolitą z kolan i uratować jej honor.

Uchwalenie Konstytucji 3 Maja.
Dnia 6 października 1788 r, został zwołany walny Sejm Wielki, zwany potem Czteroletnim, obradujący z przerwami do 29 maja 1792 r. Sejm ten od roku 1790, pod laską marszałka Konfederacji Koronnej Stanisława Małachowskiego, kolejno uchwalał ustawy zbawienne dla kraju, między innymi 100 tysięczną armię i podatek na jej utworzenie, nałożony na szlachtę i Kościół. Lecz największym osiągnięciem tego Sejmu, było uchwalenie Ustawy Rządowej z dnia 3 maja 1791 r. regulującej ustrój Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Ustawa, zwana dalej Konstytucją, była pierwszą w Europie nowoczesną konstytucją, a drugą na świecie po amerykańskiej. Konstytucja 3 Maja zmieniała ustrój państwa na monarchię konstytucyjną i dziedziczną, ograniczała demokrację szlachecką, wprowadzała polityczne zrównanie stanu mieszczańskiego i szlachty. Stawiała chłopów pod opiekę państwa, łagodząc okrucieństwa pańszczyzny. Była znaczącym dokumentem, wprowadzającym ciemną, zacofaną i anarchizującą Rzeczpospolitą, pomiędzy pierwsze państwa europejskie! Znosiła zabójcze dla państwa liberum veto! Twórcami Konstytucji byli prócz króla; hrabia Ignacy Kostka Potocki, i ksiądz kanonik Hugon Stumberg Kołłątaj. Jej sygnatariuszami zostali m.inn. książę Kazimierz Nestor Sapieha, generał artylerii Wielkiego Księstwa Litewskiego, hrabia Stanisław Kostka Potocki, książę Antoni Jabłonowski oraz inni.
Hugon Stumberg Kołłątaj.
Konstytucja 3 Maja obowiązywała tylko 14 miesięcy. Haniebny Sejm grodzieński w 1793 r, wsparty armatami ambasadora Rosji Sieversa, uznał Sejm Czteroletni za niebyły i uchylił wszystkie ustanowione na nim akta prawne. Przyjęcie Konstytucji spowodowało opozycję części magnatów i szlachty, oraz wrogość Imperium Rosji. Na czele opozycji, stanęli magnaci polscy: wojewoda ruski Stanisław Szczęsny Potocki, hetman wielki koronny Ksawery Branicki, oraz hetman polny koronny Seweryn Rzewuski, zakładając 27 kwietnia 1792 roku Konfederację Targowicką, w celu przywrócenia starego ustroju i rzekomej obrony zagrożonej wolności i religii katolickiej. Jej zawiązanie posłużyło Rosji za pretekst do interwencji zbrojnej. Wybuchła wojna, w której Polska poniosła klęskę, stając się bezwolnym narzędziem w rękach magnatów opłacanych przez trzy mocarstwa. Rzeczpospolita została zdradzona przez rzekomego sprzymierzeńca, króla Prus Fryderyka Wilhelma II i pokonana przez armię Katarzyny II.
Targowica, koniec Rzeczypospolitej?
Konstytucja 3 Maja była motywem Insurekcji Kościuszkowskiej w 1794 r. Przez półtora roku, polscy patrioci przygotowywali powstanie. Dnia 24 marca 1794 r. generał Tadeusz Kościuszko, złożył na Rynku Krakowa przysięgę, jako Naczelnik powstania, na „wierność, całość i niepodległość ojczyzny”.Wybuch Insurekcji Kościuszkowskiej uratował honor Rzeczypospolitej i Polaków, gdyż hańbą było przyzwolenie najwyższych władz Rzeczypospolitej na kolejne rozbiory kraju i obce wojska panoszące się na ziemiach Rzeczypospolitej. Do sprzysiężenia w kraju przystąpili w większości zwolennicy Konstytucji 3 Maja, światła inteligencja polska, przeważnie wywodząca się z polskich lóż masońskich.
4 kwietnia 1794 r. pod wsią Racławicami, doszło do starcia wojska rosyjskiego z niewielką armią polską, dowodzoną przez Kościuszkę. W tej bitwie, po raz pierwszy użyto oddziałów składających się z chłopów-kosynierów, przeważnie gospodarzy z sąsiednich wsi podkrakowskich. Oddziały te, miały na swych sztandarach wypisane hasło: „ŻYWIĄ I BRONIĄ”.

J. Matejko Kościuszko pod Racławicami.
Przywódcami Insurekcji, jaka wybuchła w Warszawie zostali: kapitan gwardii koronnej Fryderyk Melford, pułk. gwardii konnej koronnej D. Poniatowski. Kapitan gwardii konnej koronnej STANISŁAW KOSMOWSKI (przodek autorki ) oraz major Górski. Na czele ludu stanął szewc warszawski Jan Kiliński. Mieszkańcy Warszawy porwali za broń i uderzyli na wroga. W Niedzielę Wielkanocną, ludzie zgromadzeni w Katedrze, z entuzjazmem śpiewali: - Alleluja, jesteśmy wolni! Lecz jak to zwykle bywa w naszej historii, tryumf nie trwał długo. Brakowało broni, pieniędzy, a nawet zapału.
Za to nie brakowało zdrady i zdrajców. Nastąpiły kolejne niepowodzenia militarne, zakończone straszną klęską w bitwie pod Maciejowicami 10 października 1794 r, gdzie ciężko ranny Tadeusz Kościuszko trafił do rosyjskiej niewoli i 4 listopada 1794 r, nastąpił szturm na Warszawę wojsk carskich, dowodzonych przez gen. Suworowa i straszliwa rzeź ludności Pragi. Powstanie kościuszkowskie na terenie całej Polski zostaje utopione we krwi.

B. Plersch  Maciejowice. Kościuszko pada ranny.
Rzeczpospolita upadła, wydawało się na wieki. Nie wierzono już, że kiedykolwiek może się odrodzić, bo Polacy przygnębieni kolejną klęską, ponownie upadli na duchu. Nastąpiły długie lata kompletnej apatii, a zaborcy starali się, żeby naród polski więcej nie myślał o buntach, lecz pokornie poddał się pod panowanie wielkodusznej carowej, króla pruskiego i cesarzowej Austrii Marii Teresy. W 1795 roku nastąpił III, ostatni rozbiór Polski.
Mijały dekady. Z odległej Francji, a potem z Włoch, nadchodziły echa wielkich batalii pod dowództwem generała Bonapartego, w których udział brały także Legiony Polskie pod wodzą Jana Henryka Dąbrowskiego. Do ojczyzny dotarły słowa prostej, żołnierskiej piosenki w rytmie mazurka: - JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA. KIEDY MY ŻYJEMY.  CO NAM OBCA PRZEMOC WZIĘŁA. SZABLĄ ODBIERZEMY!!!

J. Kossak. gen. Jan Henryk Dąbrowski
Po utracie niepodległości w 1795 r, przez 123 lata, pamięć o Konstytucji 3 Maja przypominała o wielkości i mądrości jej twórców. Była natchnieniem do kolejnych zrywów do walki o niepodległość, a także oparto częściowo na niej Konstytucję z dnia 17 marca 1921 roku i z dnia 23 kwietnia 1935 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości po 123 latach niewoli.
Prezydent Rzeczypospolitej Polski, I. Mościcki, podpisuje Konstytucję 23 kwietnia 1935 r.