czwartek, 14 listopada 2013

Niech żyje Święto Niepodległości – z pożarami w tle! Heil....?

   
    A jednak okazałam się prorokiem przewidziawszy to, co się wczoraj wydarzyło. Wystarczy, wrócić do daty 15 sierpnia i przeczytać sobie moje dywagacje na temat obchodzonych u nas świąt. Wiedziałam, że będzie źle, ale nie sądziłam że będzie aż tak groźnie. Pomyliłam się tylko, co do filmu. Nie dali „Znachora”, ale „Ogniem i mieczem”. Też ograna chała, niewiele mająca wspólnego z powieścią i ze świętem!  Bo o samym święcie niewiele mówiono, jak zwykle.
    Za to prawdziwe „obchody” odbywały się na ulicach naszej stolicy. Tyle, że nie mamy niestety, z czego być dumni, wprost przeciwnie. Patrzyłam z prawdziwym przerażeniem, na te zamaskowane gęby naszej kochanej młodzieży, tchórzliwie ukrywającej się pod kominiarkami. Kto tych szczeniaków nauczył takiej agresji? Wynieśli ją z domów, z amerykańskich filmów, czy też może z przemówień pewnego pana prezesa, czy audycji znanego powszechnie radyjka instruującego, jak pozbyć się prezydenta Polski i rządu. Nie wiadomo, ale pokazało się, że za wiele tak zwanej demokracji, może przerodzić się w anarchię!
     Kto zezwolił, żeby ponownie odrodziła się tak zwana Narodowa Demokracja, słynna w Polsce przedwrześniowej z jawnych tendencji faszystowskich? Partia, mająca na swoich rękach krew zamordowanego pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polski Gabriela Narutowicza, zastrzelonego 16.XII.1922r. w„Zachęcie”,przez klerykała i narodowca Eligiusza Niewiadomskiego. Dlaczego władze zezwalają na odradzanie się takich partii i stowarzyszeń, jak Młodzież Wszechpolska, skrajnie nacjonalistycznych, faszyzujących i wręcz groźnych dla państwa demokratycznego, za jakie pragniemy uchodzić? Czym faszyzm jest lepszy od komunizmu? Bo jeśli zezwalamy na odradzanie się partii faszystowskich, to pozwólmy na zarejestrowanie partii komunistycznej. O ile pamiętam, obie te ideologie są zakazane w Konstytucji RP.
    Kto pokrywa koszty przyjazdów tych bandziorów do Warszawy? Kto pokrywa straty, jakie wyrządzają w stolicy? Te ostatnie oczywiście pokrywamy my – społeczeństwo! Dlaczego policja nie zatrzymuje autokarów z bandziorami na szosach i nie zawraca ich z powrotem? Dlaczego władze Warszawy zgadzają się co roku na te manifestacje wiedząc, jaki będzie rezultat?
    Oto jest pytanie! Pani prezydent Gronkiewicz- Waltz powiada, że nie można zabronić pochodów. Ja uważam, że ze względu na szczególną szkodliwość tych manifestacji, kiedy za wyrządzone szkody wszyscy płacimy, taki zakaz byłby jak najbardziej celowy. Zastanawiam się, kto w tych (pardon) gówniarzach budzi taką nienawiść do PRL-u i Rosji? Co im PRL zawiniła, przecież nawet nie żyli w tych czasach. Rosja także nie jest już państwem komunistycznym, lecz kapitalistycznym i naszym sąsiadem, z którym powinniśmy znaleźć po latach wspólny język. Atak na ambasadę rosyjską i podpalenia, stały się kompromitacją dla naszego rządu i państwa. W dniu święta narodowego, pokazaliśmy przed całym światem, że nie potrafimy godnie obchodzić znaczących rocznic. Nie po raz pierwszy!
    Być może wcale nie zasłużyliśmy sobie na to Święto Niepodległości, jeżeli nie potrafimy wychować naszej młodzieży w szacunku dla tradycji i wszędzie respektowanych pryncypiów oraz praw międzynarodowych. Zresztą nie tylko w Warszawie zdarzyły się takie incydenty nacjonalistyczno- anarchistyczne. Mój ukochany Kraków, także stał się miejscem takich szowinistycznych pochodów, od kiedy Wawel, sanktuarium narodowe, stał się miejscem  współczesnych pochówków.  Widziałam wczoraj w TVP pana prezesa, pod pomnikiem Marszałka i pomyślałam sobie: - Jakie szczęście ma pan prezes, że Marszałek jest z kamienia. Bo gdyby był żywy, to ja sobie wyobrażam!.......
    Czasami, patrząc na liderów największej partii opozycyjnej, wydaje mi się, że widzę osiemnastowiecznych warchołów z wiecznym Veto! Nie pozwalam! Podobno  warchoł Władysław Siciński, który wsławił się pierwszym zerwaniem  sejmu w 1652 roku, po śmierci nie uległ rozkładowi i jego zmumifikowany trup straszył przez długie wieki, policzkowany i opluwany. Nie chciało go ani niebo, ani piekło. Szkoda, że nie dożyję czasu, żeby się przekonać, czy wszystkie współczesne warchoły, po śmierci staną się mumiami!
    Bardzo kocham moją ojczyznę, za którą walczyli od wieków moi przodkowie. Choć nie przepadam za angielszczyzną,  jedno przysłowie angielskie bardzo cenię:
     Right or wrong – my motherland!  Dobra czy zła, lecz moja ojczyzna!
    Dlatego nie pochwalam oblewania pomyjami przy każdej sposobności poprzedniego ustroju. Bo pomyślmy rozsądnie, kto tak bardzo nie lubi PRL-u? Arystokracja, ziemiaństwo, rdzenna inteligencja o korzeniach ziemiańskich, sfery które wszystko straciły, a nic nie zyskały? Nie, oni dyskretnie milczą. Pretensje mają ci, którzy absolutnie wszystko temu ustrojowi zawdzięczają! Panowie profesorowie, doktorzy, inżynierowie, lekarze,  znani aktorzy, a przede wszystkim dzieci tych prominentów, którym wbija się do głowy głupoty o tych czasach. A przecież ojcowie i dziadkowie tych wszystkich wykształconych ludzi, dostali szansę właśnie w tak zwanej Polsce Ludowej. To dzięki reformie rolnej, ubogi chłop dostał ziemię, często zabraną siłą dziedzicowi. To dzięki socjalizmowi wynędzniały robotnik wyszedł z zagrzybionej sutereny, dostał porządne mieszkanie i pracę. Chłop i robotnik mogli kształcić swoje dzieci, co w przedwojennej Polsce  byłoby trudne, ze względu na ogromne koszta. Gdyby nie zmiany ustrojowe, pan profesor, czy pan doktor, byłby ubogim chłopem na kilku hektarach,  a jego dziecko  parobkiem w jakimś majątku. A choćby i w naszym, odebranym nam przez władzę ludową!
     Niewdzięczność jest cechą ludzką, ale to już nawet nie jest niewdzięczność, to jakaś fobia. Sfery, mające wiele powodów żeby się uskarżać na poprzednią władzę, zachowują milczenie. Pyskuje szczególnie młodzież, nie znająca wcale owych czasów, jedynie tendencyjnie nastawiana przez reakcyjną opozycję. Mamy tego rezultaty. Wrzaski: - śmierć komunie! i obelżywe transparenty niesione przez Młodzież Wszechpolską, beniaminków PIS-u.
    Jednakże największe oburzenie, wprost wściekłość, ogarnęła mnie na widok dwojga nędzników, wznoszących pod jakimś pomnikiem ramiona, w hitlerowskim pozdrowieniu: Heil! To hańba dla wszystkich Polaków i groźne ostrzeżenie na przyszłość. Kto wie, czy na przykład rodzimi faszyści za kilka lat nie rozpalą w piecach krematoryjnych, żeby pozbyć się w ten „humanitarny”sposób przeciwników politycznych? Hetman wielki Jan Zamoyski powiedział:„Zawsze takie Rzeczypospolite są, jakie ich młodzieży chowanie”  Reakcyjna prawica wychowała sobie młodzież, pogratulować! Sympatyków Hitlera, ale gdyby Adolf żył, ci głupcy użyźniliby glebę, „bowiem takiego ucisku, jakie cierpi naród polski, nie znosił jeszcze nigdy żaden naród!” - są to słowa dowódcy brygady SS dr Schöngartha na posiedzeniu rządu Generalnej Guberni dnia 20.04.1943 r. 
    Ci młodzi ludzie nie są godni, by nieść biało-czerwone sztandary. Nie są godni, żeby czcić Święto Niepodległości, za którą ginęli nasi ojcowie i dziadowie.   Z ich winy, prezydent Polski przepraszał i słusznie, prezydenta Rosji, za atak na ambasadę rosyjską. Uczestnicy pochodu zachowali się, jakby byli niecywilizowanymi dzikusami, a nie  obywatelami narodu mającego tysiąc lat historii.