piątek, 8 listopada 2013

Odchodzą!

            28.10.2013 r.

            29 października zmarł Pan Tadeusz Mazowiecki, były premier RP, pierwszego po wyborach w 1989 roku, rządu polskiego. Był dobrym, opanowanym człowiekiem, rzadko ulegał emocjom. Należał do stowarzyszenia inteligencji katolickiej i był osobą głęboko wierzącą. Jednak jako premier, nie spełnił oczekiwań rodaków i wielu zawiódł. Jego rząd był raczej mało kompetentny, np. Jacek Kuroń, pełniący funkcję ministra płacy, pracy i spraw socjalnych, zamiast natychmiast zrewaloryzować emerytury i renty, czego społeczeństwo oczekiwało, zafundował emerytom zupkę „kuroniówkę” i niespełnione obiecanki. Dla siebie był raczej bardziej hojny. Minister  sprawiedliwości pan Lewandowski, wprowadził do sądownictwa zwolnienie podejrzanego za kaucją. W ten sposób, defraudant lub złodziej, może opłacić swoją wolność pieniędzmi uzyskanymi z kradzieży! Pan Balcerowicz, minister finansów, żelazną ręką wepchnął Polskę w ramiona kapitalizmu o wilczych zębach, o czym pierwsi członkowie Solidarności bynajmniej nie marzyli, bo chcieli mieć ustrój socjaldemokratyczny, przyjazny dla społeczeństwa.
            Likwidując PGR-y, na wsiach, puścił Balcerowicz tysiące pracowników rolnych, dosłownie z torbami. A sprzedając zakłady przemysłowe, przyczynił się do powstania narastającego w kraju bezrobocia. Otwierając granice dla handlu zagranicznego, zniszczył rodzimy handel. Zaś klasę robotniczą, która wyniosła Solidarność na wyżyny, uczynił nic nie znaczącym przedmiotem, a nie podmiotem, nie liczącym się w państwie o ustroju kapitalistycznym.

            Ale o zmarłych nie należy mówić źle. Dlatego też myślę, że Pan premier Mazowiecki, pragnął dla swej ojczyzny jedynie dobra. Niech spoczywa w pokoju.