piątek, 13 grudnia 2013

Nowy prezent od świętego Mikołaja.

6.12.2013 r.
            
            Okna mi nie wyleciały i jakoś tę groźną noc przeżyłam, słuchając z przerażeniem trzeszczenia ram i drżenia budynku. W TVP podano, że pod wpływem wichury, zawalił się komin  bolesławieckiej elektrociepłowni. No, czy nie mówiłam, że święty Mikołaj jest wkurzony? W piątek  ciągle wieje silna wichura i są zawieje śnieżne. Jednak najlepszym prezentem od Mikołaja jest w TVP II powtórka, zgadnijcie czego? „Stawki większej niż życie!” Nie widziałam tego serialu już kilka tygodni i strasznie się za nim stęskniłam.... Cholera !! Znam już na pamięć miny aktorów, wszystkie kwestie z serialu, którego serdecznie nienawidzę, łącznie z „Czterema pancernymi i psem”... Nie, psa lubię nadal! Nie znoszę za to „Czterdziestolatka” z „Janosikiem”na czele. To chyba kpiny  TVP z widzów, którzy uczciwie płacą abonament. Tylko za co płacą? W końcu może  się nam ta zabawa w powtórki znudzić i zaczniemy się zastanawiać, na co wydajemy nasze ciężko zarobione pieniądze.
            Biorąc pod uwagę program prześwietnej telewizji, państwowej i prywatnej, zachodzę w głowę, dlaczego my Polacy, mieszkając w środku Europy i należąc do Unii Europejskiej, zmuszeni jesteśmy od rana do wieczora oglądać wyłącznie filmy amerykańskie? Takie groszowe gnioty, które nam wpychają, a z których krew kapie, jak z niewielkiej rzeźni z ubojem rytualnym. Dlaczego ja, jakby nie było mieszkanka Europy, nie mam prawa obejrzeć kinematografii francuskiej, angielskiej, rosyjskiej, czy skandynawskiej. Nie mówiąc już o filmach czeskich, lub węgierskich, niegdyś bardzo u nas popularnych. Za jakie grzechy skazani jesteśmy na tę amerykańską szmirę i wieczne powtórki? Niegdyś widywaliśmy naprawdę znakomite filmy amerykańskie, ale to było dawno i może nieprawda. Na przykład dzisiejsze horrory, w gruncie rzeczy obrzydliwe, nie umywają się nawet do oglądanego przeze mnie w kinie, przed wielu laty, angielskiego dreszczowca. Był tam tylko jeden truposz, ale tak wspaniale pokazany, że ja, osoba dorosła, przez kilka nocy obawiałam się spać sama. No, no, tylko bez niestosownych domysłów!

            Nie widząc zmian w naszej rodzimej telewizji, powinniśmy w końcu wziąć się w kupę i wspólnie głośno zawołać:
                                               MY  CHCEMY  DO  EUROOOPY!          
            Czego sobie i wszystkim rodakom życzę. Amen.