wtorek, 28 stycznia 2014

O kurzej pamięci i polskiej racji stanu.

27.01.2014 r.
            
            Z przykrością stwierdzam, że jesteśmy narodem o kurzej pamięci, których historia niczego nigdy nie nauczyła. Dopiero we wrześniu obchodziliśmy 70 rocznicę mordów Polaków na Ukrainie. Widzieliśmy na własne oczy, jak wrogo przyjmowali Ukraińcy delegację Rządu polskiego i obrazę Prezydenta Polski, w którego jakiś rezun rzucił jajkiem, bo nie miał widać pod ręką siekiery. Gazety rozpisywały się o zbrodniach dokonywanych na obywatelach polskich, a pan minister Sikorski prosił, żeby Ukraińców nie upokarzać, bo  mogą wpaść w kompleksy.
            Minęło kilka miesięcy i co widzimy? Władze polskie  gorąco zapragnęły wprowadzić Ukrainę do Unii Europejskiej. Tymczasem za  wschodnią granicą, na naszych oczach odbywa się zamach stanu i to wcale nie dlatego, że Janukowicz podpisał umowę z Rosją, która obniżyła mu cenę gazu. ( nam nie, bo drzemy z nią koty) Widać jak na dłoni, że ktoś za wszelką cenę pragnie dorwać się do władzy, i w tym celu wyprowadza  ludzi na ulicę, pod kule. Coś mi to przypomina!
            Załóżmy, że Ukraina wejdzie do Unii. Jest państwem większym od Polski, ma o wiele żyźniejsze ziemie, znakomity klimat i tanią siłę roboczą. Poza tym graniczy z Rosją i ma na Krymie flotę rosyjską! Smaczny kąsek dla obcych wywiadów. Wszystko to sprawi, że Ukraina będzie bardziej atrakcyjna dla obcego kapitału, który staramy się nami zainteresować, niż Polska!
            Popierając dążenia Ukrainy do Unii, działamy przeciwko polskiej racji stanu, bo po pierwsze, drażnimy Rosję, z którą handlujemy, po drugie, odbieramy sobie szansę na większe pieniądze unijne, bo dostanie je Ukraina. Dlaczego? Ponieważ Niemcy  pamiętają, że Ukraińcy byli ich wiernym sojusznikiem w czasie wojny, więc z pewnością, to Ukraina będzie dla nich bardziej wiarygodnym partnerem niż Polska!  Ale nasz rząd i Sejm tego nie widzą, bo nie chcą widzieć, rozczulając się nad cierpiącymi na Majdanie Ukraińcami.

            Podczas gdy na naszych ulicach bezdomni ludzie umierają z zimna i głodu, polski Senat ofiarowuje 3 miliony złotych, dla  wspomożenia uczestników zamachu stanu na Ukrainie. Zbierane są datki i odzież dla pikietujących na Majdanie. Po co? Przecież ci ludzie mają własne mieszkania i powinni w nich siedzieć, a nie awanturować się, prowokując jakiś międzynarodowy konflikt.