niedziela, 17 września 2017

SEKRETY RODZINNE - "CO TAM PANIE, W POLITYCE?"


17 września 2017 r.

   Na powitanie gości, tata wyciągnął z kredensu gruziński koniak, ja z mamą, zaparzyłyśmy kawę. Prędko pokroiłam kruchy placek z wiśniami, opowiadając mamie o mojej przygodzie lotniczej,
- Ja bym, za Boga, nie wsiadła do śmigłowca. - westchnęła mama, patrząc na mnie z podziwem. - A ty się nie bałaś?
- Jezu, myślałam, że zemdleję, albo zacznę „haftować”. Ale gdy otwarłam oczy i zobaczyłam ten wspaniały bezkres nieba i ziemi, to już myślałam tylko o tym, żeby lecieć godzinami. Zresztą Bronek był taki troskliwy i gdybym się źle poczuła, natychmiast by wylądował.
    W pokoju Bronek pochwalił się, że ochrzciłam jego maszynę swoim imieniem.
- Powinniście już chrzcić swoje dzieci, a nie maszynę. - mruknął pod nosem tata.
    Bronek zerknął na mnie i dyplomatycznie udał, że nie dosłyszał ojcowej uwagi.
   Przy koniaku rozmawialiśmy, o polityce.
- Nie wiem, czy słyszeliście, - odezwał się Staszek. - że córka Stalina, Swietłana Alliłujewa, będąc w Indiach na pogrzebie swego hinduskiego kochanka, w New Delhi udała się do ambasady amerykańskiej i poprosiła o azyl. Wyjechała do Stanów.
Swietłana z ojcem.
 - Podobno ze wszystkich swoich dzieci, Stalin kochał ja najbardziej. Synów nie znosił. Żyła w luksusie i zmieniała mężczyzn jak rękawiczki. - zauważył Bronek.
- Wiedziała o zbrodniach ojca, a nawet czerpała z nich korzyści. - stwierdził Witek surowo. - Nie rozumiem, dlaczego potomstwo zbrodniarzy i ludobójców, ma się tak dobrze? Dzieci dostojników hitlerowskich zachowują „świetlaną pamięć” o swoich ojcach. Córka Himmlera, wspiera dawnych kolegów ojca z SS, pomagając im w ucieczce za granicę. Podobnie zachowuje się córka Göringa. Według mnie, powinny być karane odosobnieniem i skazane na niedostatek.
- To byłoby niehumanitarne. - zauważył Staszek. - Dzieci nie odpowiadają za czyny rodziców.
- Ale korzystają z ich zbrodni! - Witek uniósł się gniewem. - A czy mordowanie milionów dzieci w czasie wojny, w obozach koncentracyjnych, w egzekucjach i w Powstaniu Warszawskim, miało coś wspólnego z humanizmem?
- Tak czy owak, - wtrącił Staszek - Kreml ma problemy z córeczką Stalina. W USA, początkowo będzie sensacją, a potem, jak już ją odpowiednio wykorzystają, przestaną się nią interesować.. Wtedy pozna rozkosze kapitalizmu.
 Stara Swietłana na krótko przed śmiercią. 
 - Mówcie co chcecie, - rzekłam po namyśle - ale ja nie rozumiem Swietłany. - Uciekła z ojczyzny, zapierając się ojca. Dziennikarzom ujawniała jego tajemnice i szkalowała go. Miała trzech mężów i mnóstwo kochanków. Zostawiła troje  swoich dzieci i uciekła, nie przejmując się ich losem. Nawet do nich nie napisała. Szukała taniego rozgłosu. Zdradziła swoją ojczyznę Rosję. Anglicy mówią „ W złym, czy w dobrym, to moja ojczyzna”. Ja zdaję sobie sprawę, że Stalin odpowiedzialny był za zbrodnie popełnione na milionach ludzi, ale dla niej był kochającym ojcem. Gdyby się postarała, może potrafiłaby mieć na niego jakiś pozytywny wpływ. Ale ona zajęta była kolejnymi kochankami. Ja bym się własnego ojca nie wyparła, choćby okrzyknięto go zbrodniarzem. Dla mnie zawsze byłby ojcem!
 
Swietłana dziennikarzom udziela wywiadu w Nowym Jorku.

- Może masz rację. - zgodził się Bronek. - Ja również nie powiedziałbym złego słowa na rodziców. Jak twierdził Napoleon I, „swoje brudy należy prać w domu”, a nie rozgłaszać publicznie.
Izraelczycy wypierają rdzennych mieszkańców Jerozolimy.
- O wiele większy problem ma Egipt z Izraelem, który solidnie przetrzepał mu skórę. - ojciec bardzo interesował się wojną egipsko-izraelską. - W ciągu sześciu dni Żydzi potrafili się z Egipcjanami uporać, zajmując cały Półwysep Synaj, Wzgórza Golan, a potem Judeę z Jerozolimą i Samarią. A w telewizji mówili, że 28 czerwca Żydzi zaanektowali wschodnią część Jerozolimy. Obawiam się, że to znowu będzie zarzewiem nowej wojny.
Wschodnia część Jerozolimy.
 - Niestety, w tej wojnie ucierpiały także polskie statki handlowe, uwięzione na Jeziorze Gorzkim w Kanale Sueskim. - rzekł Bronek.
- Jakie statki? - zainteresował się tata.
- Nasze dziesięciotysięczniki: MS „Bolesław Bierut” i MS „Djakarta”1. - wyjaśn8ił Bronek. - Mam kolegę na „Djakarcie”. Sądzę, że nic im się nie stanie. Na szczęście mamy prawie największą flotę handlową w Europie.
Polski statek handlowy "MS Dżakarta"
 - Co? Nawet w Egipcie Bieruta nie lubią? - roześmiał się Witek, a potem zmienił temat. - Podobno w maju, w Las Vegas, odbył się ślub Elvisa Presleya. Amerykanki wpadły w rozpacz.
- Nie znoszę tego faceta. - powiedziałam, dolewając sobie odrobinę koniaku. - Jak na niego patrzę, mam wrażenie, ze widzę uzuchwalonego fryzjerczyka. Te jego podrygi, ten arogancki wrzask, i to rzępolenie na gitarze z rozkraczonymi nogami. Ohyda! Nie, to nie dla mnie! Niech się nim zachwycają Amerykanie.
Ślub Elvisa Presleya.
- On stał się modny na całym świecie. - odparł Bronek.
- Mam nadzieję, że ty się nim nie zachwycasz? - łypnęłam na niego groźnie okiem.
 - Ja zachwycam się przede wszystkim tobą. - odparł z galanterią.
- Widzę, że moja córka jeszcze przed ślubem wzięła cię pod pantofel. - stwierdził ojciec z żartobliwym ubolewaniem.
- A kiedy wasz ślub? - spytał Staszek.
- Jak przyjdzie na to czas. - odburknęłam niegrzecznie.
    Mama widząc moją złą minę, szybko rozładowała napięcie, zapraszając panów na kolację.
    Chłopcy siedzieli niemal do północy, a odchodząc, zabrali z sobą Bronka. Nie mogliśmy się nawet dłużej pocałować na pożegnanie. c.d.n.
                                                             ------------------------------------------------------
1Dwa polskie statki handlowe zostały uwięzione w Kanale Sueskim na osiem lat!